Hera zaczęła się od prostego pytania: dlaczego tak trudno znaleźć bieliznę, która jest jednocześnie piękna i wygodna? Taką, w której koronka nie drapie, ramiączka nie uwierają, a cena nie zwala z nóg. Skoro nie mogłyśmy jej znaleźć — postanowiłyśmy ją stworzyć.

Hera — imię greckiej bogini kobiet. Nie mogłyśmy wybrać lepszego patronatu.

Wszystko zaczyna się od koronki

Zanim powstanie jakikolwiek projekt, wybieramy materiał. Przeglądamy dziesiątki próbek koronek: sprawdzamy splot, elastyczność, miękkość w dotyku. Test jest prosty i bezlitosny — koronka, która choć trochę drapie w dłoń, odpada. Skóra pod biustem jest o wiele delikatniejsza niż wnętrze dłoni.

Szukamy koronek, które mają dwie cechy naraz: wyglądają zjawiskowo i zachowują się jak druga skóra. To rzadsze połączenie, niż się wydaje.

Projekt, przymiarki, poprawki

Każdy komplet — od Black Lace po Pink Sugar — przechodzi ten sam proces:

  • Szkic — projektujemy krój biustonosza i stringów tak, by tworzyły spójną całość.
  • Prototyp — pierwsza uszyta wersja trafia do przymiarek na różnych sylwetkach, nie tylko na jednej modelce.
  • Poprawki — zmieniamy to, co uwiera, przesuwamy szwy, testujemy ramiączka. Bywa, że wracamy do deski kreślarskiej kilka razy.
  • Finalny komplet — do sprzedaży trafia dopiero wersja, którą same chciałybyśmy nosić codziennie.

Kolory, które coś znaczą

Nazwy naszych kompletów nie biorą się znikąd. Turquoise Breeze miał oddawać lekkość morskiej bryzy, Barbie — bezczelną pewność siebie, a Pink Lotus — spokój i czułość. Zanim wybierzemy odcień, sprawdzamy, jak wygląda przy różnych karnacjach i przy dziennym oraz wieczornym świetle. Kolor, który zachwyca na wieszaku, musi zachwycać też na ciele.

Ciekawostka: najwięcej dyskusji w historii Hera wywołał… odcień różu do kompletu Barbie. Testowałyśmy ich kilkanaście, zanim znalazłyśmy ten właściwy — dokładnie na granicy słodyczy i odwagi.

Mała marka, wielka uważność

Nie jesteśmy wielką korporacją — i to nasza siła. Czytamy każdą wiadomość od klientek, a Wasze opinie realnie wpływają na kolejne kolekcje. Najlepsze pomysły przychodzą od kobiet, które noszą Hera na co dzień. Chcesz mieć wpływ na to, co powstanie dalej? Napisz do nas na Instagramie @herabielizna — czytamy wszystko.